nie masz czasami wrażenia, któe kołacze się pod czaszką, gdzieś w okolicy lewego ucha – "ja juz zrobiłem takie zdjęcie… nawet ze cztery, a może czternaście"…!?
Ja niestety odpuszczam czesc kadrów. Juz od oka odejmuje aparat, bo… już to widzialem…!? 'deżawi'…?!
robić czy nie robić kolejne pary przeciwstawne, kolejne rozmawiajace przez telefon kelnerki, kolejnych pijaczków opartych o sciane…
Nie mam tak. Selekcja "zrobić-nie zrobić" jest podswiadoma, jesli rośnie mi ciśnienie na widok jakiejś sceny, sytuacji – naciskam spust. Åšwiadoma selekcja przychodzi przy skanowaniu, ale tu tez kieruje sie glownie skokami ciśnienia ;-) Po co o tym myslec? Przecież nie robie kolekcji ludzkich póz – to juz mialem, tamtego nie… To za kazdym razem jest nowe, swieze… jakby tak nie bylo, nie robilbym zdjec w ogole, wypalilbym sie po tych 800 rolkach…
wydaje mi się że postrzeganie zdjęć, tych zrobionych i tych nie zrobionych, poprzez pryzmat zabiegów "pary przeciwstawne, kolejne rozmawiajace przez telefon kelnerki, kolejnych pijaczków opartych o sciane…" jest krzywdzące.
ale ja się nie znam :)
ale pogniewani – ona dzwoni po taksówkę, on ma jeszcze nadzieję…
prawdę gada :)
b fajne
nie masz czasami wrażenia, któe kołacze się pod czaszką, gdzieś w okolicy lewego ucha – "ja juz zrobiłem takie zdjęcie… nawet ze cztery, a może czternaście"…!?
Ja niestety odpuszczam czesc kadrów. Juz od oka odejmuje aparat, bo… już to widzialem…!? 'deżawi'…?!
robić czy nie robić kolejne pary przeciwstawne, kolejne rozmawiajace przez telefon kelnerki, kolejnych pijaczków opartych o sciane…
nie masz tak…?
Nie mam tak. Selekcja "zrobić-nie zrobić" jest podswiadoma, jesli rośnie mi ciśnienie na widok jakiejś sceny, sytuacji – naciskam spust. Åšwiadoma selekcja przychodzi przy skanowaniu, ale tu tez kieruje sie glownie skokami ciśnienia ;-) Po co o tym myslec? Przecież nie robie kolekcji ludzkich póz – to juz mialem, tamtego nie… To za kazdym razem jest nowe, swieze… jakby tak nie bylo, nie robilbym zdjec w ogole, wypalilbym sie po tych 800 rolkach…
great double, very cool!
a ja coraz czesciej mysle przy kadrowaniu i przed podniesieniem aparatu do oka… potem i tak selekcjonuje
"myślę przy kadrowaniu" – fajnie wyszło…:)
wydaje mi się że postrzeganie zdjęć, tych zrobionych i tych nie zrobionych, poprzez pryzmat zabiegów "pary przeciwstawne, kolejne rozmawiajace przez telefon kelnerki, kolejnych pijaczków opartych o sciane…" jest krzywdzące.
ale ja się nie znam :)
FD! ;-)
parę dni temu zacząłem podejrzewać, że masz aparat w oku – android? :) Piękne prace i coraz ciekawsze
Bardzo fajne :)