2008-11-16 : PRIVATE PROPERTY

36 thoughts on “2008-11-16 : PRIVATE PROPERTY

  • wiesz co edi: ja jako komentujÄ…ca czujÄ™ siÄ™ w tym momencie przez Ciebie obrażana… Dlaczego na litość boskÄ… uzurpujesz sobie prawo do "rozstawiania ludzi po kÄ…tach", do odbierania im radoÅ›ci wyrażania wÅ‚asnego zdania!!! Pytanie: Kto tu jest kretynem? – pozostawiÄ™ bez odpowiedzi. I nie wystawiaj na próbÄ™ swojej arogancji…, bo sÄ… granice, których nie wolno przekraczać…
    Bea

  • edi: czy sianie zamÄ™tu na tym blogu uznaÅ‚eÅ› za swojÄ… misjÄ™? O co Ci wÅ‚aÅ›ciwie chodzi? JeÅ›li przestanÄ™ czytać komentarze na PADzie to tylko ze wzglÄ™du na Twoje wÅ›ciekÅ‚e wynurzenia.

  • PoprosiÅ‚em 4 kolegów aby nie zaglÄ…dali na wszelkie blogi ze zdjÄ™ciami przez 5 dni.
    Dziś przedstawiłem im 20 fotografii z 4 blogów w tym Twojego. Po odpowiednim przycięciu Twojej charakterystycznej ramki poprosiłem aby zagłosowali na najlepsze zdjęcia. Po czym poprosiłem o to aby rozpoznali Twoje zdjęcia. Co się okazało?
    Cóż, wynik zachowam dla siebie, a koledzy którzy niejednokrotnie komentowali Twoje fotografie jednym głosem stwierdzili że od jutra będą oglądać Twoje zdjęcia i tylko zdjęcia, a odpuszczą sobie czytanie komentarzy.
    Drodzy komentujący, nie wystawiajcie na próbę swojego uwielbienia bo możecie się przejechać i wyjść na kretynów.
    Pozdrawiam

  • edi, moglbys jeszcze raz wyluszczyc o co ci chodzi i jaki byl wynik – skoro juz tak szegolowo opisales eksperyment – bo nie rozumiem o co ci chodzi?

  • edi: bezpoÅ›rednia metoda to jest szczera rozmowa z Alkosem w cztery oczy, a nie publiczna napaść – ja tego nie kupujÄ™!!!
    Przeprosiny? Przeproś też wszystkich innych szczerze komentujących na tym blogu.

  • ProszÄ™ bardzo.
    Wynik: Jedno zdjęcie okazało się być No 1! Reszta: średnio.
    W kwestii rozpoznawalności: znacznie gorzej!
    I to jest najsmutniejsze. W ogóle jest cholernie trudno wypracować swój styl w tym gatunku fotografii i nie winię Cię za to, ale mam pretensję do co poniektórych komentujących którzy mogą tylko zaszkodzić swoimi komentarzami nie będąc tego świadomym. I Ty też możesz im ulec podświadomie, jakiejś presji z której istnienia nie będziesz sobie nawet zdawał sprawy.
    KiedyÅ› jak siÄ™ spotkamy, co nieuniknione przekonasz siÄ™ o tym.
    Pozdrawiam
    Ps. Beanov, przepraszam i wybacz za moje bezpośrednie metody, ale inaczej się nie da.

  • nie wydaje mi siÄ™ iż brak wypracowanego stylu to jakiÅ› zarzut/mankament. a wrÄ™cz przeciwnie: styl -> maniera -> ograniczenie jakoÅ›ci sposobu wyrazu

  • Przykro mi edi, ale juz po raz ktorys przenosisz tu zabawy z marnych portali foto – co tak sie uparles na wycenianie zdjec, nieustanne porownywanie? ("3/10 w stosunku do innych blogow dzisiaj", tak kiedys tak napisales – przeciez to przedszkole jest).
    "wybacz za moje bezpoÅ›rednie metody, ale inaczej siÄ™ nie da." – nayzwanie innych kretynami to bezposrednie metody? Co w ogole daje Ci prawo do korygowania zachowan ogladajacych na cudzym blogu? Zenujace.
    Przepraszam Alek, ale to juz ktorys raz u Ciebie i naprawde ja, jako ogladajacy jedynie nawet, mam dosc.

  • wiesz co Edi? To wÅ‚aÅ›nie dziÄ™ki Twoim komentarzom doszedÅ‚em do wniosku, że ograniczÄ™ siÄ™ do oglÄ…dania zdjęć, a czytanie opinii oglÄ…daczy sobie darujÄ™. Pozdrawiam wszystkich

  • edi – wlasciwie co ty masz za misje? po co te eksperymenty? przeciez po prostu mozesz komentarzy innych nie czytac, jesli godza w jakies twoje opinie, wartosci, przekonania, kompleksy czy obserwacje… Nawiasem mowiac, jestem swiadomy tego, ze moge nie miec recepty na najlepsze na swiecie zdjecie kazdego dnia, ze jak kazdy mam lepsze i gorsze dni, ze brakuje mi dystansu do wlasnych prac – to akurat naturalne – ale co jak co, akurat swoj styl to mam… Zdaje sobie sprawe, ze opinia widzów ma ogromny wplyw szczegolnie na takie projekty "work in progress" ale akceptuje to i mam siÄ™ na "tworczej bacznoÅ›ci". Zatem prosze, skoncz z ta krucjata – nie tylko ja, ale inni odwiedzajacy sa nia zmeczeni, poza tym nie prowadzisz jej w najlepszym guscie i czysty sposob. Absolutnie nie zycze sobie nazywania kogokolwiek kretynem na tym blogu, chocby nie wiem w jak edukacyjnym celu i dla czyjegokolwiek dobra. Wybacz, ale jestem zmuszony prosic ciÄ™ o komentowanie jedynie zdjęć – wszystkie twoje wypowiedzi dotyczÄ…ce innych komentarzy czy kogokolwiek osobiÅ›cie bÄ™dÄ™ od jutra usuwaÅ‚.

    Dennis, Jedrzej, Lukasz – mozecie nie czytac komentarzy, ale bedzie mi milo jak zajrzycie choc od czasu do czasu :-)

  • Ok. Edi mnie przekonaÅ‚. ByÅ‚em gÅ‚upi, bo chwaliÅ‚em zdjÄ™cia które mi siÄ™ podobaÅ‚y. Przepraszam CiÄ™, Alkosie, za szkodÄ™ jakÄ… wyrzÄ…dziÅ‚em Tobie i Twojej twórczoÅ›ci tym dziaÅ‚aniem, jakże lubieżnym i niegodnym. Mam nadziejÄ™ że mi wybaczysz. Udam siÄ™ teraz na spacerek dookoÅ‚a osiedla by pobiczować siÄ™ pokrzywami po plerach w celu okazania skruchy. Obiecuje że już nie bÄ™dÄ™.

    Å»artowałem.

  • Edi, taki z Ciebie wujek dobra rada to napisz maila do alkosa, a nie czÄ™stuj nas tutaj wynurzeniami z sufitu.
    Twój eksperyment niczego nie dowodzi. Podejrzewam że oblał by go prawie każdy.
    Fotograf z wyrobionym nazwiskiem może podać zdjęcie nie do końca przekonywujące, ale sama świadomość tego kto je zrobił nadaje specyficznego smaczku w momencie odbioru i to jest coś nierozłącznego.
    Ja ostatnio, mimo że alkosa uważam za najlepszego street-owca w kraju, zwątpiłem mocno w pewne jego ostatnie fotografie, ale do c h o l e r y, to jest dziennik, a nie galeria autorska.
    Sorry alkos, dopiero teraz zrozumiałem swój błąd w obiorze.

  • Alek, ogladanie Twojego zdjecia stalo sie juz elementem kazdego mojego dnia, nie zamierzam rowniez przestac czytac komentarze z powodu czyichs frustracji – wkurzylo mnie to ino :)
    Ja na przyklad bardzo lubie dyskusje jako taka, czy klotnie nawet, ale na _argumenty_ i _w temacie_. W tym wypadku, skoro to blog fotograficzny jest, _tematem_ jest zdjecie (lub iles tam zdjec, w kontekscie Alkosowej drogi-kierunku) – tematem nie sa komentujacy pod zdjeciami, zas _argumentami_ nie sa czyjes subiektywne i nic nie wnoszace oceny w skali od 0 do 10.

  • ejj no.. Alkos.. weź już przestaÅ„ pisać te komentarze jako edi i nabijać sobie ruchu na blogu, to już zaczyna być nudne.. na prawde wystarczÄ… zdjÄ™cia ;-PPP

  • Dlatego na moim blogusiu nie bedzie komentarzy! Bedzie mozna ogladac, lubic albo nie lubic ale po cichu :-)

  • W zasadzie zaczalem myslec o tym, zeby zastapic komentarze systemem "gwiazdek" – np. od 1 do 5… a komentarz mozna by bylo zawsze na @…

  • alkos, nie zmieniaj nic, nie wycinaj. myÅ›lÄ™, że czas zrobi swoje, a twoi postowicze i tak radzÄ… sobie doskonale z manipulacjÄ…, nieprawdÄ… i jaÅ‚owÄ… prowokacjÄ… piszÄ…c lub milczÄ…c. wolność wypowiedzi jest na dÅ‚uższÄ… metÄ™ nie do przecenienia.

  • widzÄ™, że edi nieźle mÄ…ci.
    co do pracy, to bardzo ciekawa perspektywa. wiem że walnięte na wproste, ale na pierwszy rzut oka to jakby ściana była chodnikiem, a reklama na jakimś dachu leżała
    bez sensu :D

  • alkos, zadnych gwiazdek :-) Gdybym ja mial wiecej takich komentarzy jak te ediego, pewnie nie zamykalbym bloga. Wole takie prowokacje, niz trzy tysiace osme 'super!'. Wez tez pod uwage to, ze dzieki takim wlasnie prowokacjom mozna lepiej poznac twoich stalych gosci – nagle okazuje sie, ze wielu z was potrafi napisac znacznie wiecej niz ':-)' lub '!!!' lub 'gr8'. Co wiecej, pisac bardzo ciekawie i w dobrym stylu. Nie ma tego zlego… :-P

  • jarku, wiem, to druga strona medalu – ale jakos bardziej mnie cieszÄ… wypowiedzi sprowokowane zdjÄ™ciem niż czyimÅ› zachowaniem ;-) a gwiazdek nie zamierzam tak naprawdÄ™… ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.