2008-09-18 : barcelona, ciutat vella

25 thoughts on “2008-09-18 : barcelona, ciutat vella

  • w tym zdjeciu osobiscie dostrzegam sens wydania €20 na swiatlomierz do swiatla padajacego… :-P

  • No, tak. Przecież się nie znam, co ja mam, cyfrę przecież. Mój nowy Super A nie działa, bo sprężyna poszła po dwóch dniach:( Na światłomierz mnie rzeczywiście stać:)

  • Negatyw mnie chyba nie lubi. W MZ5 lustro mi się powiesiło po trzech tyg. a dziś jeszcze to:( Sorry że się żalę, ale tylko się powiesić samemu. Co za poranek! Pozdrawiam

  • po co brac kredyt karmazyniello.
    przyjedz do angli popracujesz miesiac wezmiesz wyplate i kupisz Laice M6 z dobrym szklem:-)

  • No nie.. .tym razem nie ulegnę wpływom powyższych komentarzy. Dla mnie takie na siłe trochę. Fajnie siedział gośc, to go cyk…

  • iczek – zdjecia uliczne nie musza zawierac suspensu… czego doskonalym przykladem sa twoje portrety… czasem najwazniejsza role gra nagly zachwyt swiatlem… atmosfera… postac…

  • FD dzięki, ale obawiam się że może się to źle skończyć, a nie chcę się plątać w długi. W razie czego wyślij szczegóły na maila;)
    Damian, jak dostanę urlop na miesiąc, czemu nie:D

  • Lepiej nie wspominajcie o tym jak siedzi, bo to zakrawa na homofobię.
    Za pierwszym rzutem oka główny bohater jakoś mi Eastoowda trochę przypominał. Do tego ta pozycja – zupełnie jakby galopował na koniu w którymś ze swych westernów. I do tego to lekko pogardliwe spojrzenie w bok: na partnera, który zniknął z konia cwałującego obok (prawdopodobnie spadł z wierzchowca ze względu na hemoroidy – w tamtych czasach trudno było uzyskać fachową poradę proktologa). Całość obrazu dopełnia świetne, plastyczne światełko sugerujące chęć nawrotu za dwiema skaw, z których jedna niesie w ręku siodełko. I tu rodzi się pytanie: jakie myśli krążą po głowie Clinta – chuć, czy poprawienie sobie komfortu dalszej podróży…

  • wnioskuję o zmianę nazwy na alko&mich photo a day
    nie wiem co lepsze
    a na serio perspektywa wkrecajaca
    moze na zakup swiatlomierza
    a moze dzieki temu pletwy kobitom widac
    dzieki za te foty, taki papieros codzienny :)

  • Hm, szukam właśnie jakiegoś street-friendly ;-) światłomierza, który mierzyłby zarówno padające jaki i odbite światło (a najchętniej jeszcze błyskowe, ale nie można chyba mieć wszystkiego… ;-) ) – można by spytać o jakieś polecenie? ;-)
    A zdjęcie przemawia do mnie głównie za sprawą światła. To po prostu niesamowicie estetycznie poprawny portret – a przy okazji ekspresja tego pana jest bezcenna – rozważania westernowe trafione w 10… :D

  • moze jakis stary gossen – lunasix? wazne zeby mial sensor cds albo lepiej sbc i na jakies istniejace baterie a nie wycofane rtęciówki… imho najlepszy to quantum calcu-light xp, ale ciezki do dostania…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.