Mi zaś brakuje wielkiej, latającej pyry, która by w pewnym momencie przepotwarzyła się w ogromnego kartofla, a po czasie w ziemniaka, budząc szczery podziw i zdumienie zgromadzonej publiczności.
Kurcze… Ludzie – czasami wielu rzeczy może brakować, ale tutaj akurat niczego takiego nie odczuwam. Bardziej zwraca uwagę gość wysunięty przed innych, nie zwracający zbytniej uwagi na deszcz, który być może stoi nazbyt blisko torów i wraz z nadjeżdzającym pociągiem zostanie przezeń zabrany niekoniecznie w sposób, w jaki by sobie tego życzył.
Przepraszam kolege Gracjana – ale rozczarowac? Jak to rozczarowac?! To pasjonujacy i odpowiedzialny zawod, funkcjonariusze SOK stanowia integralna czesc spoleczenstwa.
tak samo jak i tory stanowia integralna czesc trakcji kolejowej. racja. pan SOK nie rozczarowuje a raduje. coz za radosny zintegrowany pan SOK wysuniety na peronie :) teraz zdjecie nabralo dla mnie innego wymiaru. dziekuje Jedrzeju :)
Zwłaszcza w temacie płaszcza…
Ty nam tu z Hydrozagadką nie wyskakuj, bo zaczyna się z tego bloga robić jakiś hydepark forumowy…
O konstruktywizm obywatele proszę.
Przeprszam kolege Micha, ale coz moze byc bardziej konstruktywnego nad obrone prestizu zawodu straznika kolejowego, ktoren to na dodatek wykonuje swoj zawod sumiennie nie zwazajac na cokolwiek niesprzyjajaca aure?
Hmm. Jedrzeju, na przyklad mozemy konstruktywnie zastanowic sie nad brakiem prestizu zawodu straznika kolejowego :)i z czego to wynika :) skad wniosek ,ze sumiennie? Moze on w tym momencie drzemie? I wysuniety jest ,bo podczas drzemki nie zauwazyl ,ze zaczelo padac …
brakuje nadjezdzajacego w oddali pociagu ;)
tym moknacym na peronie brakuje go nawet bardziej :)
a mi tu w ogole czegos poza pocztowka brakuje
Mi zaś brakuje wielkiej, latającej pyry, która by w pewnym momencie przepotwarzyła się w ogromnego kartofla, a po czasie w ziemniaka, budząc szczery podziw i zdumienie zgromadzonej publiczności.
Kurcze… Ludzie – czasami wielu rzeczy może brakować, ale tutaj akurat niczego takiego nie odczuwam. Bardziej zwraca uwagę gość wysunięty przed innych, nie zwracający zbytniej uwagi na deszcz, który być może stoi nazbyt blisko torów i wraz z nadjeżdzającym pociągiem zostanie przezeń zabrany niekoniecznie w sposób, w jaki by sobie tego życzył.
coś mi mówi, że ten wysunięty gość po prostu już zauważył, że przestało padać – w przeciwieństwie do większości na zdjęciu
dialogi dzisiaj nieziemskie;o)niegorsze od zdjecia.pozdrawiam.
ile tu parasoli i jaki ruch
musze Was wszystkich rozczarowac ,ale obawiam sie ze wysuniety koles to po prostu irlandzki odpowiednik SOKisty :)
Z tą pyrą to dobre jest…:)
czekają i czekają jednak nikt nie zauważył że z pociągu zostało tylko jedno wielkie koło
Przepraszam kolege Gracjana – ale rozczarowac? Jak to rozczarowac?! To pasjonujacy i odpowiedzialny zawod, funkcjonariusze SOK stanowia integralna czesc spoleczenstwa.
tak samo jak i tory stanowia integralna czesc trakcji kolejowej. racja. pan SOK nie rozczarowuje a raduje. coz za radosny zintegrowany pan SOK wysuniety na peronie :) teraz zdjecie nabralo dla mnie innego wymiaru. dziekuje Jedrzeju :)
Do kolegi Gracjana: że niby co, że jak SOKista to nie ma prawa do parasola w deszczu? i że się go przepisy BHP nie tyczą? :)
"należy przestrzegać przepisów BHP – zwłaszcza na kolei" – pamiętacie?
Zwłaszcza w temacie płaszcza…
Ty nam tu z Hydrozagadką nie wyskakuj, bo zaczyna się z tego bloga robić jakiś hydepark forumowy…
O konstruktywizm obywatele proszę.
niezle jedziecie!…. jedźcie, jedźcie!… czu… czu… czu… :-P
Przeprszam kolege Micha, ale coz moze byc bardziej konstruktywnego nad obrone prestizu zawodu straznika kolejowego, ktoren to na dodatek wykonuje swoj zawod sumiennie nie zwazajac na cokolwiek niesprzyjajaca aure?
'w koło Macieju' :)
Hmm. Jedrzeju, na przyklad mozemy konstruktywnie zastanowic sie nad brakiem prestizu zawodu straznika kolejowego :)i z czego to wynika :) skad wniosek ,ze sumiennie? Moze on w tym momencie drzemie? I wysuniety jest ,bo podczas drzemki nie zauwazyl ,ze zaczelo padac …