Wydrukuję sobie (nielegalnie) miniturkę tego zdjęcia i będę nosił w portfelu na wypadek niepogody.
Fascynujące są takie spotkania, intrygujące takie 'charaktery' i heroiczna desperacja takich gestow. Nikomu niepotrzebne drobne szaleństwa zmieniają świat bardziej niż cokolwiek ze spraw 'najwyzszej wagi'.
Dobre zdjęcie, przekazuje cały ten urok. Daje odpowiedni posmak.
:)
:))
dzięki, nawzajem :F
dawca optymizmu!!!
świetne!
Szczęściarz, jedzie na dzień do Nicei… :)
ha ha super
thanks :))
how'd u know : ) did he contact u?
jb – thanks for submitting pad to B ;-)
I just read that blog ;-) BTW – I think I'll make 'real' submission to inpublic soon… no harm in trying… ;-)
milo..;)
no harm at all. now go back to work ya bum. i'll call u later
;-)
Wydrukuję sobie (nielegalnie) miniturkę tego zdjęcia i będę nosił w portfelu na wypadek niepogody.
Fascynujące są takie spotkania, intrygujące takie 'charaktery' i heroiczna desperacja takich gestow. Nikomu niepotrzebne drobne szaleństwa zmieniają świat bardziej niż cokolwiek ze spraw 'najwyzszej wagi'.
Dobre zdjęcie, przekazuje cały ten urok. Daje odpowiedni posmak.
na jednym moscie (a moze nie tylko na tym jednym) przy temple bar (Dublin) stoja ludki o 8.30 rano i zycza wszystkim przechodniom milego dnia :D
bo w Dublinie jest cudowny, niepowtarzalny klimat sympatii ogólnospołecznej :)))
jazzdzich – bardzo ladnie powiedziane.
Powinien przyjechać do Polski…
Przeszło by mu i znów byłby normalny.