2008-10-10 : montserrat

8 thoughts on “2008-10-10 : montserrat

  • W tym kadrze uderzyły mnie dwa braki (nieobecności):
    a) brak światła w świecy, którą trzyma kobieta na tle świec już tu wcześniej zapalonych i pozostawionych;
    b) nieobecność źródła świętości w tym świętym dla Katalończyków miejscu – obrazu, figurki, etc.

    To, co pozostaje, to światło zewnętrzne i modlitwa.

  • techne: i to właśnie jest piękne, bo jest naturalne (światło zewnętrzne) i głęboko duchowe (modlitwa)…
    Ty także interesująco wyreżyserowałeś swoim opisem sytuację, ale to jest Twoja wizja (stąd te – jak to określiłeś – braki), a nie alkosa :)
    Pozdrawiam serdecznie

  • beanow: a żona mnie ostrzegała, nie pisz "braki", bo czytający pomyślą, że to zarzut :-) a mnie chodziło o brak pewnych elementów w świecie przedstawionym; nieobecność, która wydała mi się znacząca i symboliczna. posłuchałem jej jednak w innej kwestii i nie napisałem "modlitwa o światło wewnętrzne" :-) ale może właśnie powinienem.

  • techne: ja Cię doskonale zrozumiałam. Bardzo cenię sobie Twoje opinie. Nie potraktowałam też "braków" jako zarzutu. Chodziło mi jedynie o wizję miejsca, w którym zostało zrobione to zdjęcie. No i wyraziłam przy tym swoją opinię :)))
    Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej żony :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.